Styl życia, na który składa się mnóstwo czynników – w tym dieta czy aktywność fizyczna – ma bardzo wyraźne odzwierciedlenie w stanie zdrowia człowieka. Nie ma się co oszukiwać – spożywamy produkt, który jest następnie rozkładany za pomocą enzymów trawiennych na podstawowe składniki pokarmowe – te zaś są wchłaniane do układu krwionośnego i wraz z krwią transportowane do komórek i organów. Dalej mogą być wykorzystane do odpowiednich procesów biochemicznych, zachodzących w organizmie, lub zmagazynowane (gdy spożywamy za duże ilości i nie są zużywane na bieżąco).

W zależności od tego jakie wybieramy pokarmy, taki będzie nasz stan zdrowia. Dla przykładu:

  • Duże spożycie soli koreluje z nadciśnieniem tętniczym, które następnie prowadzi do niewydolności serca i do udarów mózgu.
  • Wysokie spożycie cukrów prostych przyczynia się do rozwoju cukrzycy insulinoniezależnej, a od cukrzycy krótka droga do rozwoju innych schorzeń, np. nefropatii cukrzycowej.
  • Duże spożycie tłuszczów nasyconych i cholesterolu wiąże się z wysokim ryzykiem miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca, co często kończy się zawałem mięśnia sercowego.

To tylko kilka najczęstszych schorzeń, które obserwuje się wśród ludzi otyłych. Jednoczesne występowanie otyłości brzusznej i dwóch z następujących chorób: nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, hiperlipidemii lub hipertriglicerydemii określa się mianem zespołu metabolicznego. Chyba nikt nie chciałby zmagać się z tyloma jednostkami chorobowymi jednocześnie – tym bardziej, że wpływają one znacząco na obniżenie jakości życia codziennego. Więc zastanówmy się gdzie znajdują się wyżej wymienione składniki i jak zmniejszyć ich spożycie.

Sól kuchenna

Sól w największych ilościach znajduje się w żywności przetworzonej – są to wszelkie gotowe potrawy dostępne na półkach sklepowych i fast foody. Niestety duże ilości chlorku sodu można również znaleźć w serach żółtych i topionych, wędlinach, kiełbasach, konserwach, wędzonych rybach, sosach i zupkach w proszku, ogórkach kwaszonych i pieczywie. Jak widać składnik ten jest w wielu produktach – wynika to również z jego właściwości konserwujących.

Dopuszczalne dzienne spożycie soli kuchennej wynosi do 6 gram na dzień, co stanowi odpowiednik małej łyżeczki. Niestety ilość ta często jest przez nas przekraczana nawet o kilkanaście razy! Wynika to nie tylko z powszechności soli w wielu produktach, ale również z faktu, że nagminnie dosalamy, a wręcz przesalamy wszystkie potrawy. Mam wrażenie, że większość osób jest na tyle przyzwyczajona do tego smaku, że nie potrafi się cieszyć różnorodnością naturalnych produktów – niektórzy zapewne nie pamiętają już jak smakuje pomidor.

Wydaje się, że w celu zminimalizowania spożycia tego składnika powinniśmy podjąć próbę odzwyczajania się od dosalania wszystkiego co tylko możliwe. Przecież nie ma żadnego powodu, ani przymusu żeby każde danie, nawet kanapka, miało taki sam smak! Postarajmy się więc zmniejszyć ilość dodawanej soli do gotowania zup, ziemniaków, makaronów czy kasz. Pozwoli to na odkrycie na nowo specyficznego dla każdej potrawy naturalnego smaku. Zamiast chlorku sodu użyjmy większych ilości ziół i przypraw.

Cukier – sacharoza

Cukier można znaleźć przede wszystkim w słodkościach, ale występuje on również w bardzo dużych ilościach w sokach owocowych, napojach gazowanych, jogurtach czy mlekach smakowych. Nietypowym, ale bardzo znaczącym źródłem cukru jest także ketchup. Producenci żywności doskonale znają słabość człowieka do słodkiego smaku, dlatego też często dodają ten składnik do produktów, w których być może nawet byśmy się nie spodziewali jego obecności.

Dzienna dopuszczalna ilość kalorii, pochodząca z sacharozy nie powinna przekraczać 10%. Bardzo często spożywamy dużo większe ilości tego składnika. I znowuż, nie można winą obarczyć wyłącznie gotowych produktów zakupionych w sklepie. Wynika to niestety również z tego, że dosyć „grubo” słodzimy kawę i herbatę – niektórzy wręcz nie wyobrażają sobie wypicia gorącego napoju bez cukru. A jest to wyłącznie kwestia przyzwyczajenia – zachęcam do stopniowego zmniejszania ilości używanego cukru. Można zacząć od niewielkich gramatur, np. pół łyżeczki cukru mniej na tydzień – będziecie mile zaskoczeni gdy zorientujecie się, że nie czujecie już potrzeby słodzenia herbaty.

Aby zmniejszyć ilość spożywanej sacharozy należy także bacznie przyglądać się kupowanym produktom – dotyczy to zwłaszcza soków i jogurtów, które powszechnie są uważane za zdrowe, jednak z taką ilością cukru bardziej szkodzą niż pomagają. Dlatego też warto przystanąć na chwilę w sklepie i spojrzeć na skład danego produktu – jeżeli znajduje się tam cukier lepiej znaleźć inny wyrób tego typu, ale już bez sacharozy.

Tłuszcze nasycone i cholesterol

Owe składniki pokarmowe można znaleźć wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego, czyli: mięso i przetwory mięsne (parówki, konserwy, kiełbasy, pasztety), mleko i produkty mleczne, takie jak masło, sery, śmietana, jogurty. Najwięcej tłuszczów nasyconych znajduje się w tłustych mięsach, do których należy wieprzowina, baranina, gęś i kaczka.

Dzienna dopuszczalna ilość kalorii, pochodząca z tłuszczów nasyconych nie powinna przekraczać 10%, natomiast maksymalna dozwolona ilość cholesterolu wynosi 300 mg. Nie trudno się domyślić, że i w tym przypadku spożywamy dużo więcej niż powinniśmy. Wynika to z faktu, że zwłaszcza mężczyźni, uwielbiają spożywać tłuste potrawy z dużą ilością produktów pochodzenia zwierzęcego – przede wszystkim mięsa wieprzowego, kiełbas czy boczku. Często wybieramy również wysokokaloryczne desery na bazie śmietany, oczywiście tej z najwyższą zawartością tłuszczu. To samo tyczy się mleka i nabiału – Polacy chętniej sięgają po mleko 3,2%, a także pełnotłuste sery i twarożki.

Zalecenia dotyczące zmniejszenia spożycia ilości tłuszczów nasyconych i cholesterolu są bardzo proste i oczywiste. Wybierajmy chude sery i twarożki, zaś mleko 1,5 – 2%. Zminimalizujmy spożycie wieprzowiny oraz tłustych wędlin, kiełbas, parówek, konserw i pasztetów – natomiast zwiększmy spożycie ryb, drobiu oraz wędlin drobiowych.

Zdrowe odżywianie – receptą na lepsze życie

Aby zadbać całościowo o swoje zdrowie należy wprowadzić w życie podstawowe zasady zdrowego odżywiania. Umożliwi to uzyskanie jak najbardziej zbilansowanej diety – nie tylko zmniejszmy ilość wyżej wymienionych składników pokarmowych, niekorzystnie wpływających na stan zdrowia, ale do tego dostarczymy niezbędną ilość witamin i składników mineralnych.

Oczywiście nie należy również zbytnio panikować –spożycie raz na tydzień ulubionej kiełbaski nie spowoduje, że lada moment rozwinie się miażdżyca. Chyba, że złe nawyki żywieniowe są na porządku dziennym, albo co gorsze, wyniki badań wskazują jednoznacznie na postępujące już zmiany chorobowe – wówczas powinien nastąpić czas refleksji i przewartościowania co w życiu jest najważniejsze – zdrowie czy kotlet schabowy na obiad?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.